Podrzuć czasem do kominka...
ministat liczniki.org
Kategorie: Wszystkie | EFEKTY DIETY | Jak chudnę i tyję | PRZEPISY DUKANA
RSS

Jak chudnę i tyję

piątek, 30 września 2016

Witajcie w ostatni dzień września.

Dzisiaj mija 12 tydzień od operacji,za mną 23 kilogramy.Nie jest to super wynik,waga spada pomału,ale systematycznie i to mnie cieszy.Dwadzieścia trzy kilogramy to dla mnie bardzo dużo,już czuję się lżejsza,ubrania robią się za duże i jestem sprawniejsza.Nie dokucza już tak bardzo ból stawów,kręgosłup też odpuścił,więc jestem mega szczęśliwa :)

Jesień za oknem,liście z drzew spadają,a moja waga leci w dół jak te liście :) Jest mi strasznie zimno,ilość dostarczanych kalorii nie wystarcza żeby ogrzać mój organizm,ale wiem że zimno mi sprzyja,bo wiem że na wadze będzie mniej. 

Łapaliśmy ciepło ostatnich dni lata i odwiedziliśmy żubry w Białowieży.Było super,świeże powietrze,klimat puszczy Białowieskiej i piękne zwierzęta w rezerwacie.Spędziliśmy cały dzień na zwiedzaniu rezerwatu i miasteczka.Mam kilka fotek z wyprawy:

Dziki

Łoś

Żubry

Żubroń

I fotki z parku :)

Nie miałam odwagi wejść na żubra :)

Po drodze do Białowieży zatrzymaliśmy się nad jeziorem Siemianówka:

Byłam też w Białymstoku na spotkaniu osób po operacji bariatrycznej z lekarzem który mnie operował.Było wesoło i bardzo miło.Po spotkaniu trzeba coś przekąsić,wpadłam do jakiejś knajpki na sałatkę z grillowanym kurczakiem,ale ilość sałatki była tak ogromna że nie byłam w stanie jej zjeść :) Najadł się też mój małż :)

W Białymstoku jest wiele ciekawych miejsc więc trochę nam zeszło zwiedzanie. Znaleźliśmy fajną ławeczkę :) Aleja Zakochanych :)

Miło spędzony czas,dużo ruchu,sporo wypitej wody.Bardzo się cieszę że zgubione kilogramy pozwalają mi na dłuuuugie spacery.

Jak się czuję? Bardzo dobrze.Czasem dokucza mi dziwne burczenie w brzuchu,nawet po jedzeniu,ale to nie jest wielkim problemem.Nie mam zgagi,nic nie boli,choć czasem czuję się słaba,ale to normalne,przecież tak mało jem.

Wszystkim którzy zastanawiają się nad operacją powiem że żałuję tylko jednego,że tak późno się zdecydowałam,że rozwaliłam sobie zdrowie Dukanem i masą innych diet i efektów jojo zamiast od razu zwrócić się po pomoc do chirurga.Naprawdę warto...

piątek, 16 września 2016

Witajcie w ten piękny,słoneczny piątek :)

Waga pokazała 20 kg mniej,a mój kręgosłup oszalał...Odezwała się dyskopatia,brałam zastrzyki i jest lepiej,ale muszę uważać na siebie,zero dźwigania...

Dobrze by było zacząć uprawiać jakiś sport,choćby jazdę na rowerze,ale boję się że rower nie wytrzyma mojego wciąż wielkiego ciężaru :) Basen odpada,bo jak ja się ludziom pokażę w stroju kąpielowym? Zostały mi spacery i szybki marsz,ale to też nie za długo bo stawy bolą...Oj kalectwo ze mnie :) W miarę utraty kilogramów zacznę więcej się ruszać,obiecuję :)

Co poza tym? Sezon ogórkowy u mnie zakończony,ponad 200 słoiczków ogórków w piwnicy.Kto to zje? Są chętni,a najbardziej synalek Mateusz :) Teraz marynuję buraczki,mam ich dosyć sporo w ogródku.

Dzisiaj ugotowałam zupkę owocową,taki chłodnik jeżynowy z makaronem pełnoziarnistym.Pycha :) Jeżyny obrodziły w tym roku,aż gałęzie się uginają.
Zajadam się ostatnio mozarellą z pomidorkami koktajlowymi,no tak mi smakuje że żałuję jak porcja się kończy :) 

Nie mam pomysłu na jedzenie,bo nie umiem gotować małych ilości,zawsze ugotuję za dużo i wtedy jem cały tydzień :) Bo jak ugotować 100 gram jedzenia? Wolę gotowce,jakiś jogurt,serek,mozarellę czy warzywo albo owoc.Czasem zjadam obiad z rodziną,choć wystrzegam się raczej smażonego i tłustego,choć tłuszcz też do życia jest nam potrzebny :) 

Pozdrawiam czytających.Wkrótce znowu się odezwę.

Śliweczka

wtorek, 06 września 2016

Wczoraj byłam na pierwszej kontroli po operacji,wyniki w miarę dobre,nieco za niski fosfor i witamina D3,ale kupiłam już w aptece leki i będę uzupełniać niedobory.
Mocz trochę gorszy,ale doktorek mówił że to normalne bo organizm się oczyszcza,więc się tym nie martwię.

Na dzień dzisiejszy mam 18,5 kg na minusie.W czwartek stuknie dwa miesiące od operacji. Jest nieźle.Lekarz mówił żeby zacząć chodzić na basen,ale ja jeszcze chyba nie jestem gotowa,bo nadal jestem wielorybem :) 

W sobotę byliśmy na weselu,wytańczyłam się jak nigdy :) Nogi nie bolały,ale teraz dopiero odczuwam skutki tańców,bo stawy zaczęły dokuczać.Ale i tak jestem dumna z siebie,bo przed operacją nie było by szans na tańce,bo z trudem dałam radę przejść dłuższe dystanse.Jednak zgubione łącznie ponad 25 kg to dla moich stawów wielka ulga.

A to zdjęcia z wesela z moją drugą połówką

Mam nadzieję że Was nie wystraszyłam naszymi podobiznami :)

Pozdrawiam czytających.

Śliweczka