Podrzuć czasem do kominka...
ministat liczniki.org
Kategorie: Wszystkie | EFEKTY DIETY | Jak chudnę i tyję | PRZEPISY DUKANA
RSS

Jak chudnę i tyję

niedziela, 26 sierpnia 2012

Witam serdecznie w zimną,deszczową niedzielę.

 OluB,Turkaweczko,Beato i Ciemnanocko -bardzo Wam dziękuję za życzenia urodzinowe.

Wiedziałam że nie obędzie się bez grzeszków i tak też było,ale to takie okrągłe urodziny...Już jednak jestem z powrotem na Dukanie i dukam pomalutku.

Tak jak się spodziewałam dostałam na urodziny ksiązkę:

Ależ ja się zaczytałam...Książka super!!!Zupełnie inna od poprzednich książek Magdy,ale jakże prawdziwa...Co prawda mój mąż jest zupełnie inny niż ten z książki,ale wiele kobiet ma ten sam problem co bohaterka książki Ewa.Wielu jest takich Maćków na świecie,dbających tylko o swój tyłek i o kasę,a kobieta zostaje sama i to samotnośc popycha je w ramiona innych mężczyzn.
Książka napisana jest prostym językiem,dobra na niepogodę :) Polecam ją każdej kobiecie i nie tylko :) Mężczyźni po przeczytaniu "NIEWIERNEJ" pewnie zastanowili się czy nie zaniedbują swoich kobiet :)
Moja prawie 17-to letnia Klaudia przeczytała jednym tchem "Milaczka" i "Panny roztropne".Teraz czyta "Opowieść niewiernej" i jest zachwycona.
Pamiętam że kiedy Magda pisała tą książkę to wysłała mi mejlem kilka jej stron,juz wtedy mnie zaciekawiła,długo musiałam czekać żeby to dzieło przeczytać w całości.
Polecam każdemu,naprawdę świetna lektura.Magdo-dziękuję za wspaniałą książkę i czekam z niecierpliwością na następną,bo zapowiada się bardzo ciekawie :)

Dostałam też kwiatki:


Nie mam pojęcia co to za kwiatek,wygląda trochę jak polny,ale jest śliczny :)

A ten w doniczce to od męża-on zawsze kupuje kwiatek w doniczce ,bo wie że ja kocham kwiaty :)Mam już sporą ich kolekcję.Ostatnio dostałam kasztan ozdobny ,Nie chciał mi rosnąc,a w tym roku zaczął piąć się w góre jak szalony.Na imieniny dostałam palmę królewską...Jak ja kocham palmy!Mam w domu dżunglę-tak mówią moje dzieci :) Ale ja nie wyobrażam sobie domu bez kwiatów.

Turkaweczko,zjazd rodzinny w święta więc musisz im pokazać się piękna :)Podoba mi się to co napisałaś-JAK LASECZKA ,A NIE JAK KLUSECZKA  he he,super!

Agatko-moja imienniczko :) Skoro waga wróciła z nawiazka to czas się jej pozbyć.Ja też wracam jak córka marnotrawna,ale nie ma lepszej diety niż Dukan,ja próbowałam wszystkiego i tylko na Dukanie straciłam tak duzo.Co prawda po przerwaniu diety kilogramy zaczęły wracać,ale sama jestem sobie winna,bo zamiast przejść na III fazę to ja zaczęłam żreć wszystko jak świnia :) I mam tego efekty...Dać Ci kopa?W jaki sposób?:))))Chyba każda kobieta chce wyglądać ładnie i szczupło,a skoro udało Ci sie juz kiedyś to dlaczego miałoby nie udac sie teraz?Do roboty kochana!!!!

Adrijah,dziękuję za link,jak będę miała więcej czasu to popróbuję z tym linkowaniem.A swoją drogą,kochana masz świetne przepisy.Często z nich korzystam.

Wiecie co?Sezon grzybowy w pełni! Grzyby obrodziły jak nigdy.Jest ich masa! Prawdziwków jest tyle że nasuszyłam ich na kilka lat :) A maślaczki robię w słoiczki,w zalewie ostowej


ale pycha będzie zimą...

To tyle na dzisiaj.Idę zrobić sobie kawusię z mleczkiem i zasiądę w fotelu na resztę dnia.

POZDRAWIAM WSZYSTKICH CZYTAJĄCYCH.

Pa.

Protalinka-Śliweczka

czwartek, 23 sierpnia 2012

Witam wszystkich do mnie zaglądających.

Jestem wciąż na diecie choć moja waga na razie nie spada.Troszkę nagrzeszyłam bo mój mężuś miał urodziny 16 sierpnia i troszkę się podjadło i popiło niedozwolonych rzeczy...
Ale już jestem posłuszna choć nie wiem jak długo bo jutro szykuje sie kolejne święto tym razem moje...Jutro stuknie mi czterdziecha...Eh...I nie wiem czy sie cieszyc czy płakać...

Kiedy dzieci pytały co chce dostać na urodziny (zawsze pytają ,bo wiedzą że ja mam zawsze jakies specjalne zyczenia) odpowiedziałam że ksiązkę.Już dawno miałam chętkę na książkę 'OPOWIEŚĆ NIEWIERNEJ' Magdy Witkiewicz...Mam jej poprzednie dwie ksiązki "MILACZEK" i "PANNY ROZTROPNE" i powiem Wam że dawno sie tak nie ubawiłam czytając te książki,a ostatnio nawet moja córka ,16-to letnia Klaudia czytała te ksiązki i jej sie podobały.Słyszałam o "NIEWIERNEJ" że to zupełnie inna książka,więc bardzo jestem jej ciekawa.

A co poza tym u mnie? Nic ciekawego się nie dzieje.No może poza tym że kupiłam sobie nową wagę i jakie było moje zdziwienie kiedy po wejściu na nią zobaczyłam 6 kg.więcej!!!!!! Ale to wina wagi ,nie moja :) Ta waga pokazuje dokładnie o 6 kg więcej.Więc ile warzę? Nie wiem!!!!! :))))))))))))))))))

Juz niedługo początek roku szkolnego ,a moje dzieci jeszcze nic nie mają do szkoły>Musimy wybrać się na duuuuuże zakupy.

Wczoraj nad Podlasiem przeszły burze,wiecie jak wiało?Ło matko i córko jaki był duży wiatr,a jakie pioruny waliły.Zdawało się że gdzieś nad nami wali,aż szyby w oknach trzeszczały i lało że przez podwórko rzeka płynęła.W tym roku te burze sa straszne...Co roku jest gorzej,ja się boję że w końcu nam się chałupka rozwali :))))

Turkaweczko,ja nie wiem co Ci poradzić.Jak widzisz sama jestem w czarnej d...e,ciągle jakieś grzeszki .Pan Dukan spada na dalszy plan...Ale ja potrafię się podnieśc i z podwójną mocą wracam na łono doktorka.Ja mam cel-wesele córki.Muszę wyglądać jak laska,a nie jak balonik :) W łeb Ci nie dam,nie przełożę przez kolano bo wirtualnie sie nie da...Więc co ja mogę?Bardzo bym chciała żeby udało Ci się rozpocząć i trwać w diecie.Życzę Ci tego z całego serducha.

Pozdrawiam wszystkich czytających.

Buziaki.Papa

czwartek, 09 sierpnia 2012

Witajcie!

Kolejne dni diety za mną i mam minus 12 kg!Dzisiaj zaczęłam warzywka więc waga stanie,albo skoczy w górę,to u mnie normalne.

Pogoda na Podlasiu do d..y,chmury i deszcz...Zimno,brr...Albo upał 40 st,albo jesienna pogoda...A gdzie normalne lato?

Kochana Turkaweczko!Dobrze Cię rozumiem,gości tłumy,trzeba ich czymś ugościć.A kiedy się juz tak pichci dla gości to jak samemu nie spróbować...:)
Mi też jest ciężko,byłam szczupła (88 kg),a teraz znów mam trzycyfrówkę...Ech...I trzeba walczyć,nic innego mi nie zostało...

Napiszcie co u Was,jak dieta i czy dajecie sobie radę.A może macie jakieś sposoby na szybsze gubienie kilogramów?

Pozdrawiam serdecznie wszystkich tu zaglądających.

Śliweczka

niedziela, 05 sierpnia 2012

Hej!

Dzisiaj mija miesiąc mojego kolejnego powrotu do dukania i mam 10,5 kg za sobą.

Ostatnio zaniedbałam dietę...Miałam gości z wybrzeża-moja córcia i siostra wpadły na kilka dni na urlop.Wiadomo-gril,piwko,kiełbaska z ogniska i inne niedozwolone rzeczy się zdarzały.

Ale juz jestem posłuszna naszemu doktorkowi :)

Dziękuję dziewczyny za wsparcie i ciepłe słowa,jak ma się takie dobre duszki to łatwiej łyka się białeczka :)

Dzisiaj jest gorąco,idę poleżeć w wodzie w basenie ogrodowym :)

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój blog.

Papatki!!!