Podrzuć czasem do kominka...
ministat liczniki.org
Kategorie: Wszystkie | EFEKTY DIETY | Jak chudnę i tyję | PRZEPISY DUKANA
RSS

Jak chudnę i tyję

sobota, 10 maja 2014

Hej!

Dziękuję Wam dziewczynki za ciepłe słowa.Moja waga szaleje,ale jestem szczęśliwa jak nigdy dotąd...Byłam u córki,widziałam wnusia :) Nie wypuszczałam Łukaszka z rąk,cały czas byłam przy nim,a kiedy musiałam wracać do domu to łzy same mi płynęły...Tęsknię za nim bardzo,jest taki kochany,maleńki i słodziutki.Kocham te jego śmieszne minki i uśmiech :)

Nie da się opisać tego szczęścia...Bycie babcią to coś pięknego...

A tu wnusio z moim synem:

Pięknie ubrany,mały elegancik na swój chrzest i ślub rodziców:

Ślub córki był piękną i wzruszającą uroczystością,a na weselu wszyscy dobrze się bawili.Było wesoło i bardzo rodzinnie,nie było widać gdzie rodzina panny młodej,a gdzie rodzina pana młodego,wszyscy się wymieszali i razem bawili.

Kilka zdjęć z wesela:

Z mężem,córką i jej chłopakiem:

Córki- najstarsza i najmłodsza:

Córka i syn:

Rodzice z maleństwem:

Córka i syn:

Moje córcie:

No to tyle zdjęć,nie chcę Was zanudzać :)

Szkoda że córka,zięć i wnuk tak daleko ode mnie mieszkają...To jest chyba największy mój problem na czas teraźniejszy.
Ale już na początku sierpnia cała moja kochana trójka przyjedzie do nas :) Już nie mogę się doczekać,bo każda chwila spędzona z wnuczkiem jest najpiękniejszą chwilą na świecie :)

Opiekowałam się Łukaszkiem na weselu,był tak grzeczny że goście weselni zaglądali do wózka i dziwili się że mimo głośnej muzyki i hałasu on spał i nawet przez chwilkę nie płakał.Kochany aniołek :)

Na dzisiaj to tyle.Odezwę się wkrótce.

Pozdrawiam czytających :)