Podrzuć czasem do kominka...
ministat liczniki.org
Kategorie: Wszystkie | EFEKTY DIETY | Jak chudnę i tyję | PRZEPISY DUKANA
RSS

Jak chudnę i tyję

wtorek, 26 lutego 2013

Cześć.

Trwam w diecie nadal.Staram się mniej grzeszyć,nie zawsze wychodzi,ale idzie mi nieźle.

Mallinko,kochana dołączaj,razem będziemy pchać ten wózek.

A nas znowu zasypało...Moje pieski miały radochę,bawiły się w śniegu i nie chciały wracać do domu

 

Teraz jest temperatura dodatnia i leje się woda z dachu.Takie sople się nam potworzyły

A to już mój synuś Mateusz.Wszyscy musieliśmy szuflowac ten śnieg,bo byliśmy odcięci od świata.300 metrów drogi odśnieżone :)))

Dzisiaj na obiad będą uda z kurczaka z grilla (patelni grillowej) w ziołach i z sosem czosnkowym.Mam jeszcze watróbkę od wczoraj,więc chyba ją zjem na kolację.

Miłego dnia.

piątek, 22 lutego 2013

Witam moich "czytaczy" 

Waga stoi,ale może to dlatego że teraz mam dni warzywne.

Quit,zaczynaj,zaczynaj dietkę,na pewno tym razem tez się uda.Ja nie myślałam że po raz kolejny będę na Dukanie,ale tak to jest jak człowiekowi prędko do normalnego jedzenia i nie skończy dukania aż do 4 fazy.Potem są niespodzianki w postaci wracających kilogramów i od nowa trzeba walczyć.Dobrze że mój organizm nie uodpornił sie na białka i waga spada Ja będę walczyła z kilogramami aż w końcu uda mi się osiągnąć wymarzoną wagę 70 kg.
Najgorsze są te imprezy czekające po drodze...1 marca moja Klaudia kończy 17 lat,4 marca mąż ma imieniny,potem święta Wielkanocne...Eh....Żeby udało się nie grzeszyć...

Chciałam Wam napisać o aromatach do ciast które ostatnio królują u mnie w domu.Zamówiłam sobie kilka aromatów ze strony "WYPIEKARNIA" i juz wiem że to nie będzie moje ostatnie zamówienie.Aromaty są boskie   Kupiłam aromat maślany,kokosowy,toffi,czekoladowy,orzech laskowy i miodowy.Do tej pory dieta nudna nie była,ale teraz nudna nie będzie na pewno.Wiecie jaka pyszna jest kawa z aromatem toffi? A jogurt z aromatem kokosowym? A nutella z aromatem orzecha laskowego to niebo w gębie.Polecam naprawdę te aromaty bo są świetne,doskonale aromatyzują potrawy i stosuje się ich naprawdę niewielką ilość żeby pachniało pięknie w całym domu świeżo wyjętymi z piekarnika kokosankami lub ciasteczkami maślanymi :)Jaka ja byłam głupia że wcześniej nie zamówiłam tych aromatów 

To na dzisiaj tyle.

Życzę powodzenia w diecie wszystkim "odchudzaczkom".

poniedziałek, 18 lutego 2013

Jestem znowu.

Waga spada.Wstyd mi się przyznać ile kilogramów mi wróciło.Musze walczyć z tą wagą bo wiem że można wyglądać świetnie i szczupło,więc muszę wrócić do tej Śliweczki sprzed dwóch lat.

Joan_mj,ja też chudnę po raz któryś.Dietę ponownie zaczynałam kilka razy,ale nie wytrwałam.Teraz jest inaczej.Zawzięłam się i dopnę swego,choć ciężko jest jak cholera.Ja zaczęłam 1 stycznia i jak na razie mam 15 kg mniej.Piszesz że od 14 stycznia zgubiłas tylko 5 kg.Tempo spadku wagi zalezy od wielu rzeczy.Podstawowa sprawa to to z jakiej wagi startujesz,im wyższa waga startowa tym szybciej waga spada.Druga rzecz to produkty tolerowane w diecie np.skrobia kukurydziana,kakao,jogurty owocowe.Jeśli waga słabo spada albo stoi to najlepiej jest odstawić te wszystkie smaczności i jeśc tylko to co dozwolone.Ja jak zaczynałam dietę w 2009 roku to nie jadłam nic oprócz tego co dokładnie zalecał Dukan i waga leciała jak szalona w dół.Teraz jest tyle produktów w sklepach że człowiek głupieje robiąc zakupy.
Następna sprawa to woda.Jeśli zapomnimy o piciu co najmniej 2 litrów dziennie to po pierwsze zrobimy sobie krzywdę,bo zakwasimy organizm,a po drugie waga przestanie spadać.

Nie wiem jaka jest przyczyna małego spadku wagi u Ciebie Joan,może napisz coś więcej,co jesz ile wypijasz,z jakiej wagi startujesz.

Ja wypijam dziennie 2 litry zielonej,zimnej herbaty.Nic tak dobrze na mnie nie działa jak herbatka zielona :)

Dzisiaj na obiad będzie rosołek z makaronem na udzie z kurczaka.na śniadanie zjem bułkę z patelni z szynką drobiową,a na kolację nie mam pomysłu :) mam chętkę na sernik,ale robić mi się go nie chce.Jakoś tak leniwie dzień się zaczął.

Pozdrowionka wszystkim dukajacym i całej reszcie zaglądających do mnie.

czwartek, 14 lutego 2013

Hej,hej! To znowu ja :)

Grzeszę...Oj,grzeszę...Nie mogę się zebrać do kupy i zacząć przestrzegać Dukana tak jak trzeba.Wciąż sie pojawia jakaś lampka wina,jakieś ciastko,owoc...Ech,jak mi ciężko...

Ale dzisiaj nie będę się smucić,bo dzisiaj Dzień Świętego Walentego,święto wszystkich zakochanych i kochających.

Mój Walenty jest dzisiaj w pracy,będzie czekała na niego romantyczna kolacja :)

Wszystkim zakochanym i kochającym życzę miło spędzonych Walentynek.

Wstawiłam kilka przepisów,takie tam proste żarełko :)
Zmieniłam tez nazwę bloga,ze "Śliweczka i protal" na "Śliweczka i Dukan". Jak widzę nazwisko doktorka Dukana to jakoś mi tak lżej...Mam nadzieje że to Wam nie przeszkadza?

Pisałam Wam już że mam w domu szczurka :)A oto nasza nowa maskotka Koka:

Na razie ją oswajamy,wypuszczamy i pilnujemy zeby nam nie uciekła i szkód nie narobiła :)
Nie spodziewałam się że szczury to takie inteligentne zwierzęta.Zaczyna juz reagować na swoje imię i poznaje czyje ręce są wkładane do klatki,od obcych rąk ucieka.Na razie jest mała,mamy ją półtora miesiąca.Lubi wchodzić pod bluzkę :)A Wy lubicie gryzonie?

Czy są jeszcze dukające osoby,czy tylko ja dukam?

Do następnego napisania :)

 

 

sobota, 09 lutego 2013

Hej.

Witam tych którzy jeszcze zaglądają do mnie i chcą posiedzieć przy moim kominku.

Co z dietą?Nadal walczę.Nie wiem jak długo to potrwa,waga spada wolniej i częściej kuszą mnie niedozwolone smakołyki,ale trwam dzielnie i sie nie poddaję,bo muszę w końcu osiągnąć swój wymarzony cel.

Coraz częściej coś pichcę,bo juz mi zbrzydły jogurty i serki,a gotowany kurczak juz mi przez gardło nie przechodzi.Szperam w internecie,czasem ciekawe przepisy można znaleźć.A porobiło sie tych stron mnóstwo.
Na niektórych stronach są przepisy dukanowe które z Dukanem nie maja wiele wspólnego.Znalazłam stronę "jak schudnąć",tam mężczyzna który schudł bodajże 30 kg podaje przepisy z wykorzystaniem fix-ów marki Winiary.Przecież one zawierają cukier i niekiedy mąkę...Ja wiem że odrobina cukru nikogo nie zabiła,ale ludzi niezorientowanych w diecie mogą te przepisy zmylić.Jeśli ten Pan ważył ponad 100 kg i jadł fixy to chudł mimo to,a inna osoba jedząca to co On jadł wcale nie musi chudnąc i wtedy pretensje że Dukan nie dobry.
Ja tez na początku używałam mąki kukurydzianej.W roku 2009 kiedy zaczynałam swoją przygodę z Dukanem nie wiadomo było co to jest ta maizena z książki Dukana.Używało sie mąki kukurydzianej i chudło.A wiecie jakim wielkim wynalazkiem był wtedy sernik?Na forum gdzie zaczynałam wymyślałyśmy z dziewczynami przepisy żeby zjeść coś słodkiego.A teraz...Masa przepisów na ciasta nawet z kremami o różnych smakach.Ech...
Teraz to już dieta nie jest nudna...A ja na początku jadłam w kółko to samo-jogurt naturalny ze słodzikiem i aromatem lub kawą,twarożek z jogurtem i cynamonem,owsiankę z otrębów,kurczaka gotowanego lub placuszki otrębowe.Czasem była to makrela wędzona lub jakaś rybka usmażona.Jajka i serki juz mi bokiem wychodziły...Teraz jak piekę sernik to nie czuje różnicy czy jest to sernik Dukanowy czy zwykły,a ciasta smakują o niebo lepiej niż w 2009 roku.Więc wytrwam bo tak sobie postanowiłam!

Co u mnie poza tym że dietuję? Nic ciekawego się nie dzieje.Zasypało nas tak na tym Podlasiu że bylismy czas jakiś odcięci od świata.Spadło pół metra śniegu.Potem przyszły roztopy i okropna chlapa.Teraz dopadało trochę śniegu i drogi są śliskie.

Mamy nowego mieszkańca w domu,to mały szczurek o imieniu Koka :) Zwierzyniec sie powiększa :)

Nareszcie kupiłam sobie garnki takie z prawdziwego zdarzenia,mogę gotować na parze i w zestawie była patelnia grillowa która śniła mi się od dawna :) Teraz mogę gotować jeszcze zdrowiej i bardziej "chudo".

Wszystkich zaglądających tu do mnie pozdrawiam bo grypsko wstrętne panuje.Do następnego napisania.

Śliweczka