Podrzuć czasem do kominka...
ministat liczniki.org
Kategorie: Wszystkie | EFEKTY DIETY | Jak chudnę i tyję | PRZEPISY DUKANA
RSS

Jak chudnę i tyję

czwartek, 05 stycznia 2017

Oj długo mnie tu nie było...

To były piękne chwile.Córka Karolina i Łukaszek - mój wnusio zajęli mi cały wolny czas.Po kilku dniach dojechał do nas zięć Grzegorz i cała trójka została u nas na święta.Było tak fajnie...Dawno cała rodzina nie siedziała przy wigilijnym stole.Łącznie było nas 9 osób-niezła gromadka :)

Był Mikołaj i prezenty :)

Wesoło było :)
Święta były białe i nawet bałwan do nas zawitał :)

 

Oczywiście sporo pracy było przed świętami,bo tyle osób jeszcze nie siedziało razem przy wigilijnym stole,ale nie byłam sama,miałam pomocnika :)

Jak ja za nimi tęsknię...A szczególnie za tym najmłodszym rozrabiaką...

Łukaszek tak ładnie mówi,rozmawia,opowiada...Buzia mu się nie zamyka.Kochany jest...W lutym skończy trzy latka,a ja nie będę mogła być na jego urodzinach...Wszyscy wyjeżdżają do Londynu,Grzesiek już tam pracuje i ściąga do siebie Karolinę i Łukasza...Muszę poczekać aż się tam zadomowią i dopiero wtedy będę mogła ich odwiedzić.Eh.....

A co u mnie w kwestii diety? W święta waga spadła o parę deko co nie zdarzyło się chyba nigdy wcześniej w moim życiu :) Na minusie jest już 40 kg,łącznie z tym co zgubiłam przed operacją jest już 47.5 kg.Jest pięknie :) Zmieściłam się już w kurtkę która w listopadzie była za ciasna,musiałam zwężać spodnie  bo spadały z tyłka,a dwie bluzki już odłożone bo za duże :) ZA DUŻE!!! Jak to pięknie brzmi :)

Olu,pozdrawiam Cię serdecznie i będę trzymała kciuki żeby wszystko się udało.

Pozdrawiam wszystkich czytających.

Śliweczka