Podrzuć czasem do kominka...
ministat liczniki.org
Blog > Komentarze do wpisu

149 dni do operacji

Zostało 149 dni do mojego nowego życia.Boję się strasznie,bo to poważna operacja.Im bliżej do terminu operacji tym większy stres.Myśl że się nie obudzę,że nie dam sobie rady z dietą po operacji mnie przytłacza.Ale wiem że nie ma odwrotu,otyłość zabija...

Przeziębienie już przeszło,choć powiem Wam że kaszel trzymał się mnie bardzo długo.To ta pogoda taka nie wiadomo jaka.Ni to zima ni to wiosna.Temperatury dodatnie,co tu na Podlasiu o tej porze roku jest niespotykane.Raz pada deszcz,a za chwilę śnieg.Teraz właśnie leje deszcz że aż dudni po szybach.

Widzę że mój blog jest odwiedzany kilkadziesiąt razy dziennie,pewnie w większości przez Dukanki,które zaglądają po przepisy,a to bardzo cieszy,że moje pisanie komuś sie przydaje.

Miałam założyć nowy blog,ale tak mi szkoda tego mojego dukanowego pisania :) Nazwa się zmienia co jakiś czas i pewnie jeszcze nie raz się zmieni,żeby ułatwić wyszukiwanie go w internecie osobom które jak ja teraz szukają informacji o operacjach bariatrycznych w skrócie CHLO (chirurgiczne leczenie otyłości) Powiem Wam że nie wiele jet takich blogów.Są fora,ale ja czuję sie tam nie komfortowo,jakiś ogólny chaos tam panuje,nie mogę sie tam odnaleźć.Jest na facebooku kilka grup,ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami i fotkami z efektami diety pooperacyjnej.Do dwóch z nich należę,ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.

Z racji tego że przed operacją postanowiłam trochę schudnąć stosuję dietę Dukana i dołączyłam na facebooku do grupy Dukanek.Ja pitolę...Administratorka tej grupy nie zna zasad diety,odsyła ludzi po przepisy na blog absolutnie nie dukanowy...Jakaś porażka.Wystąpiłam z tej grupy bo mnie szlak jasny trafiał jak ta kobieta tam administrowała.Czasem można źle trafić i potem płakać że waga nie spada.Ale cóż w tym dziwnego skoro administratorka w twarogu chudym w składzie widzi cukier (węglowodany w nabiale to laktoza),a odsyła na blog nie dukanowy po przepis na bułeczki które mają w składzie płatki owsiane i jakąś tam mąkę :) MASAKRA! Uważajcie gdzie trafiacie :) 

Wczoraj były Walentynki :) Niby nie obchodzę,bo okazywać miłość trzeba sobie cały rok,nie tylko od święta,ale mój Walenty zawsze w ten dzień pamięta o kwiatku dla mnie :) Kochany jest :) 

Mój synalek Mateusz jutro pierwszy raz idzie na kurs prawa jazdy :) Będzie kolejnym kierowcą w rodzinie,już czwartym :) 

Córka Klaudia już po studniówce,szykuje się do matury,a ja przeżywam to bardziej niż ona :) Najmłodsza Julia w tym roku kończy gimnazjum i wybiera się do technikum do Białegostoku,czyli będzie musiała tam mieszkać,bo to jest spory kawałek od domu.To trochę przeraża...Moja mała Julka sama w wielkim mieście :) A matka zawsze się martwi i przeżywa :)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Pozdrawiam czytających.

Wasza Śliweczka.

poniedziałek, 15 lutego 2016, protalinka
Wasza Śliweczka

Polecane wpisy

  • To już prawie pół roku...

    Oj długo mnie tu nie było... To były piękne chwile.Córka Karolina i Łukaszek - mój wnusio zajęli mi cały wolny czas.Po kilku dniach dojechał do nas zięć Grzegor

  • 31 kg na minusie

    Hej hej :) Kolejne kilogramy za mną.Od operacji na minusie 31 kg.Pomalutku leci w dół. Zrobiłam sobie dzień przymierzania ubrań.W mojej szafie jest sporo ciuszk

  • 15 tygodni po operacji

    Witajcie. Piętnaście tygodni po operacji,na minusie 28 kg.Jest pięknie...Nogi nie bolą,kręgosłup czasem wariuje,ale to już nie jest ten sam ból co przed operacj