Podrzuć czasem do kominka...
ministat liczniki.org
Blog > Komentarze do wpisu

140

140 dni do operacji...
Schudłam już 7 kg od początku stycznia,nie jest to rewelacja.Jem dużo białka i warzyw,owoc jeden dziennie.Wszystkie przepisy Dukana się przydają,czasem dodam tylko np.jabłko do placuszka,lub banana :) Ale waga spada i to mnie cieszy.Nie mam zalecenia od chirurga żeby schudnąć,ale wiem że dieta przed operacją odkurcza wątrobę i jest lepszy dostęp do żołądka,więc sama z siebie postanowiłam schudnąć parę kilo.Do lipca jeszcze trochę czasu,mam nadzieję schudnąć ok.15 kg.Może się uda.

Jutro mam wizytę u neurologa.Dyskopatie kręgosłupa dają znać o sobie szczególnie w nocy,kiedy nie mogę się odwrócić z boku na bok lub wstać z łóżka.Ale i w dzień boli gdy np.kroję coś w kuchni i nachylam się nad blatem,albo kiedy chcę wstać z fotela.Zobaczymy co mi powie pani doktor,bo mam niemiłe doświadczenia związane z neurologiem.Trafiłam na takiego buca że masakra.Powiedział mi że nie kwalifikuję się do operacji kręgosłupa bo za dużo mam tych zwyrodnień,zapisał mi pas usztywniający i niesterydowe leki przeciwzapalne.Pas nosiłam,ale utrudniał mi funkcjonowanie w domu.Puki chodziłam to ok,ale usiąść z tym cholerstwem się nie dało,a ze względu na moje zwyrodnienia stawów w nogach muszę co jakiś czas posiedzieć żeby je odciążyć.I nie noszę tego pasa...Niesterydowe leki przeciwzapalne to moja zmora,bo w swoim życiu brałam już chyba wszystkie rodzaje dostępne w aptece :) A to nie zdrowe,na jedno pomaga,a na drugie szkodzi (jak każdy lek zresztą),ale bakteria którą gastroskopia u mnie wykryła to szczególnie upodobała sobie właśnie ten rodzaj leku.Od tego tworzą się wrzody na żołądku,a ja muszę mieć żołądek zdrowy!!!

Obiadek się gotuje,dla rodzinki gulasz z ziemniaczkami i buraczki,a dla mnie pierś z kurczaka w sosie pieczarkowym i też buraczki :) 

W niedzielę mój wnusio skończy dwa latka,niestety nie mogę być na jego urodzinach,ze względu na stan zdrowia nie zaryzykuję wyprawy tak daleko.Już dwa lata minęły...A niedawno się urodził...

I z dziadkiem :)

Bardzo za nim tęsknię...Jak tylko wykuruję się po operacji to pojadę do mojego małego słoneczka :) I wyściskam go za wszystkie miesiące bycia osobno :)

Pozdrawiam czytających :)
Buziaki.
Śliweczka 

środa, 24 lutego 2016, protalinka
Wasza Śliweczka

Polecane wpisy

  • To już prawie pół roku...

    Oj długo mnie tu nie było... To były piękne chwile.Córka Karolina i Łukaszek - mój wnusio zajęli mi cały wolny czas.Po kilku dniach dojechał do nas zięć Grzegor

  • 31 kg na minusie

    Hej hej :) Kolejne kilogramy za mną.Od operacji na minusie 31 kg.Pomalutku leci w dół. Zrobiłam sobie dzień przymierzania ubrań.W mojej szafie jest sporo ciuszk

  • 15 tygodni po operacji

    Witajcie. Piętnaście tygodni po operacji,na minusie 28 kg.Jest pięknie...Nogi nie bolą,kręgosłup czasem wariuje,ale to już nie jest ten sam ból co przed operacj